TipsAudit nie jest tipsterem. To audit. Szacujemy fair price każdego wyniku, porównujemy go z ofertą bukmacherów i flagujemy tylko te mecze, w których oferta przebija fair price o mierzalną, wiarygodną marżę. W większości przypadków tak nie jest — i mówimy to wprost.
Dla każdego meczu główne prawdopodobieństwa pochodzą z najdokładniejszego dostępnego źródła: z rynku o najwyższej trafności, po odjęciu marży bukmachera. Dziesięciolecia badań — i nasze własne testy na dziesiątkach tysięcy meczów — pokazują, że nic publicznego tego nie przebija. Obok tego używamy własnego skalibrowanego modelu (siła drużyny Elo plus aktualna forma, u siebie i na wyjeździe) jako drugiej opinii oraz jako jedynego źródła dla lig bez dokładnego pokrycia. Z uczciwych prawdopodobieństw wynika uczciwa cena — odds bez marży i bez biasu. Gdy żaden pojedynczy wynik nie osiąga 55% prawdopodobieństwa, nasz wybór obejmuje zamiast tego dwa najbardziej prawdopodobne wyniki (double chance, dokładnie tak jak oferują to bukmacherzy) — wskazanie jednego zwycięzcy w wyrównanym meczu to zgadywanie, a my nie zgadujemy.
Benchmarkiem jest najmocniejszy kurs na rynku (closing odds w stylu Pinnacle). Ostre bukmacherki są łącznie bardzo trudne do pobicia — ich closing line to najlepsze rynkowe przybliżenie prawdy. Traktujemy to z szacunkiem, nie z pogardą. Jeśli nasz model mocno się z nim nie zgadza, uczciwe założenie jest takie, że rynek ma rację, a my nie — więc odrzucamy takie odstające przypadki, zamiast sprzedawać je jako „ogromne value”.
Typ nie jest potwierdzony tym, czy wygrał. Jeden mecz to rzut monetą. Potwierdza go closing line value (CLV): czy kurs, który wzięliśmy, pobił closing price? Stałe pobijanie close to jedyne zachowanie, które badania łączą z realną długoterminową przewagą. Dlatego CLV — nie efektowna skuteczność — jest nagłówkiem naszego track record.
Oznaczamy value tylko wtedy, gdy miękki bukmacher wycenia selekcję powyżej twardej ceny fair, w ramach wiarygodnego przedziału. Deklarowana przewaga 30%, 50%, 80% to nie żyła złota — to złe dane i odfiltrowujemy je. Nigdy też nie oznaczamy długich strzałów (prawdopodobieństwo implikowane poniżej 30%): zbadaliśmy je na ok. 32,000 meczach i systematycznie dają najgorszą wartość na rynku. Efekt: przy większości meczów mówimy, że nie ma value i warto odpuścić. Dyscyplina jest produktem. Value istnieje tylko wtedy, gdy rynek się myli — a to rzadkie.
Bez gwarantowanego zysku. Bez „pewniaków”. Bez VIP slips. Bez usuniętych porażek. Nie obiecujemy, że wygrasz — obiecujemy, że zobaczysz prawdę: fair price, miejsce, gdzie istnieje value, i pełny zapis tego, jak nasze typy faktycznie wypadły.
Zakłady niosą realne ryzyko finansowe i nie wolno ich gonić. Stawiaj tylko tyle, ile możesz stracić, traktuj każdą przewagę jako małą i wolną w działaniu, i odpuść, gdy przestaje to być dyscyplina. 18+. Jeśli hazard przestaje być pod twoją kontrolą, szukaj pomocy.
Metodologia v2 (18 lipca 2026): usuwanie marży zostało ulepszone z devig proporcjonalnego do devig power, po badaniu kalibracyjnym obejmującym 35,454 meczów, które wykazało, że jest ono 2–3× dokładniejsze na ekstremach (bukmacherzy nakładają więcej marży na longshoty — devig proporcjonalny zawyżał je o ok. 1.1pp i zaniżał silnych faworytów o ok. 2.1pp). Prognozy zapisane przed tą datą zachowują metodę, według której zostały oznaczone; nic nie zostało przeklasyfikowane wstecz.